Cyfrowy Anioł Stróż » Teorie spiskowe, zeitgeist, iluminaci, masoneria, bilderberg, NWO

 
Teorie spiskowe - niewyjaśnione zjawiska, zeitgeist, ufo, iluminaci, new world order, darmowa energia, kto rządzi światem, masoneria, bilderberg » wspolczesne teorie spiskowe » Cyfrowy Anioł Stróż

Cyfrowy Anioł Stróż

  12 Grudzień 2009 10525 / 1 | Kategoria: wspolczesne teorie spiskowe
Cyfrowy Anioł Stróż

Na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, będąc małym chłopcem po przygodach z nicianym telefonem i telegrafem Morsa, zbudowałem własnoręcznie proste radio do odbioru rozgłośni długofalowych.

W skład urządzenia wchodziła 44-o zwojowa cewka nawinięta na pudełku zapałek, kondensator 120pf i dioda germanowa wraz ze słuchawkami 2000 omów z czasów cesarza Wilhelma a całość uzupełniała 30 metrowa antena wraz z uziemieniem.
Radio nie wymagało żadnego zasilania prądem a zastąpienie słuchawek głośnikiem z transformatorem pozwalało na swobodne słuchanie odbiornika przez innych domowników.

Kiedyś tam wiedziony poznawczym instynktem młodego technika, zacząłem marzyć o bezprzewodowych słuchawkach.

Realizacja pomysłu okazała się bardzo prosta, ponieważ wystarczyło ułożyć w pokoju wzdłuż ścian 80 metrów emaliowanego drutu miedzianego w formie zwojnicy a końcówki podłączyć do gniazdka dodatkowego głośnika naszego domowego radia Stolica.

Pole magnetyczne wysyłane przez cewkę z 80 metrów miedzianego drutu indukowało w 2000 omowych słuchawkach sygnał dźwiękowy pozwalający na względnie dobre słuchanie radia.

Sygnał był niestety tylko słyszalny w obrębie pokoju więc podłączyłem słuchawki do stu zwojowej cewki nawiniętej na pudełku zapałek, co pozwoliło mi na słuchanie radia nie tylko w domu ale i ogrodzie.

Na szczęście moje eksperymenty nie trwały zbyt długo jako że, przebywanie w tak silnym polu magnetycznym na pewno do zdrowych nie należy...

Jako dziecko nie wiedziałem wtedy, że ocieram się w moich eksperymentach o podstawy niezbyt przyjaznych człowiekowi technologii przyszłości.

Cyfrowy Anioł Stróż


Na zdjęciu powyżej widać praktyczne wdrożenie technologii RFID (Radio Frequency Identification), czyli układ radiowej identyfikacji w tym przypadku towarów.

Etykieta zawiera chip RFID z zapisanymi odpowiednimi w zależności od sytuacji i zastosowania danymi.
Etykieta podobnie jak moje bezprzewodowe słuchawki posiada antenę, która jest równocześnie źródłem zasilania.
Jeśli towar znajdzie się w polu działania czytnika RFID, to indukowane w cewce – antence etykiety pole magnetyczne pobudza chip zawierający układ scalony z niezaszyfrowanymi danymi, które są wysyłane do czytnika.

Najczęściej spotyka się takie nazwy jak etykiety RFID, tagi RFID, transpondery, nalepki RFID, układy identyfikacji radiowej, znaczniki radiowe bądź też inteligentnymi etykietami – jak widać tych nazw jest sporo.

Jeśli chodzi o rozmiary, to etykiety RFID mogą mieć w zasadzie dowolną wielkość i kształt.

Najczęściej jest to kwadrat lub prostokąt o wymiarach kilku centymetrów, jednak najmniejsze z nich mają rozmiary rzędu zaledwie 0,05×0,05 mm.

Największą zaletą transponderów RFID jest to, że zawarta w nich informacja może być bez kontaktowo, a nawet bez widoczności optycznej jak w kodach kreskowych, odczytana z odległości kilku metrów.

Przy zastosowaniu odpowiedniej infrastruktury można z powodzeniem śledzić jaką drogę przebywa dany towar, można też odkryć w przypadku kradzieży gdzie skradziony towar się znajduje.

Inne przykłady zastosowania tagów RFID, to bilety miesięczne, karty godzinowe we firmach lub stałe karty parkingowe.

Omówione powyżej transpondery RFID są bez własnego źródła zasilania, nazywa się je pasywnymi i mają niewielką pamięć a odczyt na odległość ograniczony.

Mikrofalowe aktywne transpondery RFID z własnym zasilaniem, pracujące w zakresie od 2,54 do 5,8 GHz, można odczytać z odległości większej niż 10 metrów i to nawet przy prędkości 100 km/ h.

A co gorsze, mikrofalowe czytniki RFID mogą pomieścić dużo większą ilość zapisanych danych i nie mają ograniczeń co do ilości odczytywanych transponderów równocześnie.

Może tu tkwi odpowiedź dlaczego niektóre kraje tak intensywnie rozbudowują systemy kontroli autostrad (np. Czechy, Niemcy)?

Cyfrowy Anioł Stróż


Niestety chipy RFID znalazły już zastosowanie w zapisie i identyfikacji danych osobowych.

Od 1 czerwca 2009 roku nastąpiła pełna implementacja wymogów WHTI (Western Hemisphere Travel Initiative ) z użyciem nowej technologii i osoba przekraczająca granicę lądową lub wodną musi przedstawić dokument potwierdzający zarówno obywatelstwo jak i tożsamość.
W związku z czym, aby ułatwić podróż podróżującego, pojawiła się możliwości posiadania innego dokumentu niż paszport.
Do dokumentów tych należą wydawane przez niektóre stany/prowincje nowe udoskonalone prawo jazdy (enhenced driver’s license), nowa karta paszportowa, oraz trzy dokumenty wydawane przez straż graniczną (Customs and Border Patrol). Są to karty NEXUS SENTRI i FAST.
Wszystkie te dokumenty są zaopatrzone w RFID chip (Radio-Frequency Identification), mały mikroprocesor z anteną nadawczo-odbiorczą, który razem stanowi prosty układ transpondera.
Karta jest czytana drogą radiową. W momencie zbliżania się do punktu granicznego numeryczny identyfikator w karcie zadziała jak wskazówka, która przedstawi dane osobowe poprzez zabezpieczoną sieć radiową CBP do oficera granicznego.

Europa nie zostaje w tyle, na co wskazuje niemiecki dowód osobisty z transponderem RFID.

Cyfrowy Anioł Stróż


Ale to jeszcze nie wszystko, ponieważ od roku 2005 wszystkie drukowane banknoty EURO posiadają już wbudowany chip RFID o wielkości zaledwie 60 mikronów.

Niestety nie udało mi się jeszcze trafić na taki nowszy banknot, popatrz więc na banknot 10 euro z wypalonym w kuchence mikrofalowej chipem RFID.

Cyfrowy Anioł Stróż


A jak do tego doszło można „na żywo”zobaczyć w filmie: „rfid in 10 euro bill?”.



Chip stosowany w banknotach euro jest bardzo specyficzny, ma o wiele pojemniejszą pamięć oraz umożliwia szersze spektrum kontroli niż mogłoby się wydawać – w tym najprawdopodobniej aktywną możliwość komunikacji z czytnikami.

Czy oznacza to koniec prania pieniędzy i roboty na czarno?

Jedno jest pewne, że transponder RFID w banknotach jest milowym krokiem w Totalnej Kontroli dla Nowego Porządku Świata …

Ale na tym jeszcze nie koniec...

Już w latach sześćdziesiątych XX wieku, Dr. Carl W. Sanders pracował nad siostrzanym rozwiązaniem chipu RFID pod nazwą „Universal Biometric Card”, czyli uniwersalna karta biometryczna, której działanie jest podobnie do transpondera RFID z tą różnicą, że jej zastosowanie jest przewidziane dla człowieka...

Firma „Applied Digital Solutions“ (ADS) z Palm Beach na Florydzie, zaprezentowała pod koniec roku 2000 prototyp maleńkiego chipu wielkości ziarnka ryżu pod nazwą „Digital Angel“, (cyfrowy anioł).

Cyfrowy Anioł Stróż


Cyfrowy Anioł, który ma być implantowany pod skórę nadgarstka dłoni lub na czole człowieka jest swoistym rodzajem geniusza w zakresie uniwersalności zastosowania.
Żywotność DA zasilanego energią kinetyczną (ruch mięśni i zmiany temperatury naskórka) wynosi 99 lat a zapisane w pamięci informacje o nosicielu chipa obejmują wszystko co dotyczy danego osobnika.
Począwszy o fotki, odcisków palców, źrenic, kształtu małżowin usznych, wykształcenia, prawo jazdy, konto bankowe, stan majątkowy, miejsce pracy i zamieszkania itd..

Za pomocą cyfrowego anioła można nawet na odległość za pomocą satelity odczytać aktualny stan zdrowotny pacjenta...

Zakupy przyszłości, to wizja hipermarketów bez kas i sprzedawców a tego rodzaju testy z powodzeniem przeprowadzono już w Niemczech...
Podczas wymienionej imprezy zapowiedziano, że do 2015 roku powinien zostać ujednolicony jeden, obowiązujący dla całego świata, system identyfikacyjny towarów.
Docelowo cały handel - kupowanie i sprzedawanie - ma się odbywać w ramach tego globalnego, bezgotówkowego systemu.

Jednak w całej swojej przydatności dla nas konsumentów, Digital-Angel niesie ze sobą cały szereg zagrożeń dla sfery prywatnej i nie tylko.

Powinniśmy wiedzieć, że z pomocą cyfrowego anioła można odtworzyć kompletnie wszystkie ruchy danego człowieka co jest głównym celem kierownictwa nowego porządku świata (wszechwiedząca i wszechobecna moc).

Cyfrowy Anioł Stróż



Współtwórca biochipa Dr. Carl W. Sanders od końca lat sześćdziesiątych był naczelnym inżynierem, kierującym pracami ponad stu naukowców nad doskonaleniem chipa.
Był on przekonany, że jego wynalazek stanie się przełomem w medycynie i pomoże w ratowaniu życia ludzi.
Kiedy okazało się jednak, że kontrolę nad projektem w coraz większym stopniu przejmują wojskowi, wycofał się z dalszych badań.

Sanders twierdzi, że biochip stwarza duże możliwości manipulowania reakcjami ludzi, gdyż częstotliwość, na której pracuje urządzenie, ma duży wpływ na zachowanie człowieka:
„Wykazano, że przy pomocy biochipa można powodować wzrost stężenia adrenaliny we krwi.
Można też wysyłać lub odbierać sygnały z pojedynczej komórki nerwowej. Umożliwi to w zupełnie nowy sposób kontrolę nad organizmem.
Może on zostać użyty do wywołania wewnętrznego szoku, zmiany zachowania, pobudzenia lub wielu innych zastosowań, jednych dobrych, jednych wątpliwych, drugich złych".

Jak powiedział w 2000 roku Jerzy Piotrowski, naukowiec z Politechniki Warszawskiej: „Niska częstotliwość, na jakiej działa biosensor, powoduje, że człowiek staje się sam anteną.

Poprzez zwiększenie lub zmniejszenie częstotliwości fal można podnosić lub obniżyć poziom adrenaliny w organizmie, manipulując samopoczuciem człowieka. Można go uspokoić lub rozdrażnić".

Sanders mówi, że kierowany przez niego zespół skonstruował nawet specjalny biochip, podnoszący poziom adrenaliny we krwi i wywołujący agresję. Nazwali go „Rambo".

Podobnie sądzi socjolog Bernard Beck: „Ludzie zaakceptują rozwijające się systemy komunikacyjne, czyniące ich życie łatwiejszym i wygodniejszym, ale jednocześnie będzie to znaczyło, że nie będzie już na Ziemi miejsca, aby się ukryć.

Posiadając wszczepiony elektroniczny identyfikator, będzie można operować kontem bankowym na całym świecie bez lęku o utratę karty kredytowej.
A takie rzeczy są dla ludzi atrakcyjne".

Pozostaje jeszcze wątpliwa bezpieczność biochipów...

„Hakerzy opublikowali kod źródłowy pozwalający na stworzenie fałszywych lub skopiowanych paszportów.
Jest to kolejny przypadek poddający w wątpliwość sens używania paszportów z zabezpieczeniem typu RFID.

Hakerzy którzy stworzyli paszport króla rocka, należą do niekomercyjnej grupy Hacker's Choice.
W ostatnich dniach udostępnili oni ciekawy film na którym pokazują jak udało im się złamać zabezpieczenia RFID.

Kiedy czytnik odcyfrował dane z paszportu okazało się, że dokument należy do... Elvisa Aarona Presleya.”

Inne doniesienie:

„Wprowadzone niedawno w Wielkiej Brytanii e-paszporty (wyposażone w układ RFID) da się bez problemu skopiować - dowiódł Jeroen van Beek z Uniwersytetu Amsterdamskiego.

Van Beek przeprowadził eksperyment na zlecenie brytyjskiego Timesa - na wykonanie kopii dokumentu potrzebował niespełna godziny i materiałów wartych ok. 90 funtów.

Holender skopiował dwa brytyjskie paszporty, a następnie oba dokumenty sprawdzono za pomocą urządzeń wykorzystywanych m.in. na lotniskach - oba e-paszporty zostały uznane za autentyczne, co oznacza, że ich posiadacz bez problemu przeszedłby wszelkie kontrole.

Jeroen van Beek wykorzystał czytnik kart, napisane przez siebie oprogramowanie do kopiowania danych ze znacznika RFID oraz dwa takie chipy. W niespełna godzinę specjalista zdołał skopiować dane z autentycznego paszportu na inną kartę z układem RFID.

Aby Holender (oraz redakcja Timesa) nie został oskarżony o fałszerstwo, na kartach umieszczono przypadkowe dane oraz podobiznę Osamy Bin Ladena i anonimowego terrorysty - van Beek zapewnia jednak, że wydrukowanie na karcie dowolnych danych i fotografii nie jest żadnym problemem.

Dziennikarze magazynu podkreślają, że ich celem było udowodnienie, że dokumenty z chipami RFID nie są tak bezpieczne, jak się powszechnie uważa.

Przypominają oni, że podczas podróży turyści wielokrotnie proszeni są o udostępnienie na chwilę paszportu (np. w celu wykonania jego fotokopii czy przepisania danych osobowych).

Okazuje się, że w takiej sytuacji można bez problemu skopiować dane z dokumentu - to doskonała sposobność dla przestępców chcących zaopatrzyć się w nowy paszport (wystarczy, że na kartę ze skopiowanym znacznikiem RFID naniosą własne zdjęcie i odcisk palca).

Brytyjski Home Office wydał specjalne oświadczenie w tej sprawie - urzędnicy twierdzą, że eksperyment Timesa nie dowodzi, że paszport da się skopiować i wykorzystać do popełniania przestępstw.
Warto wspomnieć, że e-paszporty wydają swoim obywatelom władze ponad 40 krajów z całego świata.”



Jeśli udało się złamać kodowanie tagów RFID paszportów, to jest tylko sprawą czasu aby złamać kod Cyfrowego Anioła Stróża...

Opracowanie: David Che





Słowniki i translatory internetowe online! dodajdo
 (Głosów: 12)
Dodal : david_che | [1]

Komentarz nr1 18 Wrzesień 2017 10:27

Sayedpn
Grupa: Użytkownik
Rejestracja : 16.09.2017
Komentarzy: 2
GG: --
<a href=\"http://katcen.pl\">http://katcen.pl</a>
http://bulls.net.pl

 

Powered by Teorie Spiskowe
kontakt/reklama