TRAGEDIA KUTRA WŁA 127 » Teorie spiskowe, zeitgeist, iluminaci, masoneria, bilderberg, NWO

 
Teorie spiskowe - niewyjaśnione zjawiska, zeitgeist, ufo, iluminaci, new world order, darmowa energia, kto rządzi światem, masoneria, bilderberg » wspolczesne teorie spiskowe » TRAGEDIA KUTRA WŁA 127

TRAGEDIA KUTRA WŁA 127

  20 Lipiec 2009 8736 / 0 | Kategoria: wspolczesne teorie spiskowe
TRAGEDIA KUTRA WŁA 127


TRAGEDIA KUTRA WŁA 127


Na wstępie łączę się w smutku z rodzinami tragicznie zmarłych rybaków, tekst ten pisałem będąc nad morzem i rozmawiając
z ludźmi ,którzy na co dzień pracują pływając po Bałtyku i ich ocena całej sytuacji popchnęła mnie aby napisać te parę słów..

27 kwietnia 2009 r kuter WŁA-127, 25,5 metrowa jednostka z 5 osobową załogą wyrusza na połów z portu w Darłowie.
Dane techniczne statku z rejestrów:
WŁA 127 (Władysławowo), sygnał wywoławczy SPG2811
Wcześniej m.in. SH6 HEIMAT (Heiligenhafen), NC317 GITTE (Cuxhaven)
Rok budowy: 1972, Evers-Werft K.G. - Germany
LOA 25,40 m / tonaż 93,00 / moc silnika 165,00
(w poprzednim, niemieckim rejestrze 26,01 / 107,00 / 221,00)
Na łowiskach w okolicach Bornholmu rybacy poławiali szprota z dużym powodzeniem, co potwierdza ich rozmowa z innym
polskim statkiem rybackim informując jednocześnie o dobrych warunkach pogodowych.
Ostatni kontakt właściciela z załogą miał miejsce z 30czerwca na 1 maja i nie było w nim nic niepokojącego.
1 maja o godzinie O godz. 2.16 sygnał przestał nadawać zamontowany na kutrze transponder
satelitarnego systemu monitorowania ruchu statków rybackich VMS.
Zaginiona jednostka z pięcioma rybakami na pokładzie znajdowała się wówczas
w odległości 10 mil morskich na południowy wschód od portu w Nexo na wyspie Bornholm.
Załoga zaginionego statku nie wzywała pomocy. Żadnego sygnału nie nadały też zamontowane na nim,
według właściciela jednostki, urządzenia - radiopława EPIRB i transponder radarowy-
które samoczynnie powinny uruchomić się w momencie tonięcia statku, wskazując jego ostatnią pozycję.
Poszukiwania zaginionego kutra były zakrojone na dużą skale bo jak na ironię w pobliżu odbywały się międzynarodowe ćwiczenia ratownicze
SAREX'09 (MW Danii, Finlandii, Litwy, Łotwy, Niemiec, Polski i Szwecji) stąd
w akcji poszukiwawczej WŁA-127 brało udział kilkanaście statków i kilka
śmigłowców. Odnaleziono tylko pustą tratwę (co spowodowało akcję
poszukiwawczą), 2 koło ratunkowe i plamę oleju.
Po zlokalizowaniu wraku, oglądali go Duńczycy, a później ORP Lech 18 maja dotarł na pozycję i rozpoczął akcje poszukiwawczą.
Polskim ratownikom udało się zidentyfikować jednostkę i wydobyć jedną z ofiar.
Na kolejną akcję ORP "Lech” wypłynął 15 czerwca.
Po dniu penetracji wraku nurkowie wydobyli ciało drugiego członka załogi.
21 czerwca wydobyto trzeciego członka i jak do tej pory ostatniego z WŁA-127.
22 czerwca ORP LECH zakończył poszukiwania i jak do tej pory nie mamy odpowiedzi co było przyczyną zatonięcia statku.
Rozmawiając z doświadczonymi rybakami, pojawiły się głosy że kuter mógł być przeładowany, ale wówczas pogoda , która była
naprawdę niezła i dodatkowo wyporność statku nie spowodowałyby tak szybkiego zaginięcia.
"Nie nadali sygnału zagrożenia, nie włączyli EPIRBu. Pogoda nie była zła... Po
prostu przestał nadawać nadajnik pozycyjny rybackiego VMS a statek zniknął.
Bardzo to dziwne... " cytat jednego z rozmówców.
I tu pojawiły się inne spekulacje, a mianowicie odbywające się(wcześniej już wspomniane) manewry ratownicze SAREX 09
mogły przyciągnąć uwagę kraju bałtyckiego nie zaproszonego do ich udziału, a zawsze ciekawego co się na "ich terenie dzieje.
Jak wiadomo państwo te dysponuje flotyllą łodzi podwodnych, nie pierwszej już młodości i być może to wynurzający się z głębin
kolos staranował naszych rybaków, co tłumaczyłoby tak gwałtowne zatonięcie.
Podobne wypadki miały już miejsce:w 2001 roku USS Greeneville
wynurzając się na powierzchnię uderzył w japoński szkolny statek rybacki
Ehime Maru, również go zatapiając.
Parę lat wcześniej u wybrzeży Wielkiej Brytanii trałujący kuter rybacki został nagle szarpnięty za włok,
przewrócony i zatopiony w ciągu sekund przez odbywający patrol w zanurzeniu rodzimy okręt podwodny...
Rybacy z Półwyspu Helskiego przy kufelku też opowiadają o wynurzających się w odległości 70 metrów kioskach okrętów podwodnych,
oraz o zerwanych tajemniczo sieciach, ale to tylko opowieści.....
Kończąc me spekulację podkreślam że na dzień dzisiejszy mimo wykonaniu wielu podwodnych zdjęć, zarówno przez ekipę Duńczyków, jak i Polaków nie znamy oficjalnej
przyczyny tragedii, a czas płynnie i zaciera pamięć....
Za tych co na morzu.

ansmola
Słowniki i translatory internetowe online! dodajdo
 (Głosów: 10)
Dodal : ansmola | [0]

 

Powered by Teorie Spiskowe
kontakt/reklama